Niemcy się nie martwią, bo sprzedadzą swoje maszyny, samochody i jeszcze więcej środków ochronny roślin, a cały syf będzie jeść Europa Wschodnia. Przy okazji zniszczą nasze rolnictwo. Jesteśmy bardzo wysoko jeśli chodzi mleko, wołowinę czy drób i tego nasz sąsiad nie może przełknąć. Nie wiem gdzie są aktywiści klimatyczni i ekolodzy. Przecież ślad węglowy będzie ogromny przy transporcie tych produktów z Ameryki Południowej. Dodatkowo wycinane będą lasy tzw. płuca ziemi. O ilości nawozów sztucznych, środków ochrony roślin, zużycia wody, zanieczyszczenia wód gruntowych, wykorzystywania nasion GMO już nie wspomnę.