🤣😂🤣😂
Jason Derulo wpadł w szał. Wrócił do USA i wszczął bójkę
Jason Derulo był największą gwiazdą sylwestrowej imprezy TVP. 32-latek wrócił już do Stanów Zjednoczonych i wywołał ogromne zamieszanie. Wszczął bójkę w Las Vegas.Jason Derulo był największą gwiazdą "Sylwestra Marzeń". Amerykanin w Zakopanem wykonał swoje największe hity, takie jak "Want to want me" czy "Savage Love". Przed występem napisał na Instagramie: "Cześć Polsko! Jestem w drodze na Sylwestra Marzeń, gdzie dam sylwestrowy występ" - informował.
32-latek wrócił do Stanów Zjednoczonych. Początkowo przebywał w Miami, jednak potem wybrał się do Las Vegas. W mieście, które nazywane jest światową stolicą rozrywki i hazardu, piosenkarz wywołał spore zamieszanie. Jak informuje portal TMZ, policjanci zostali wezwani do hotelu ARIA we wtorek rano czasu amerykańskiego po tym, jak Jason Derulo rzucił się z pięściami na dwóch mężczyzn. Jak do tego doszło? Wokalista najpierw został zaczepiony przez dwóch mężczyzn, krzyczących do niego: "Hey, Usher, f**k you, b**ch". Jak czytamy, Derulo nie lubi, gdy ludzie mylą go z inną supergwiazdą muzyki. Dlatego zareagował tak impulsywnie.