Głębosz, pług dłutowy, jeszcze podobne maszyny istnieją pod nazwami spulchniacz oraz pogłębiacz. Z zasady chyba każda z tych maszyn ma za zadanie zerwanie podeszwy płużnej, a dodatkowe wyposażenie jedynie sprawia, że po użyciu jednego z tych narzędzi trzeba jeszcze robić dodatkową uprawę pod siew bądź nie trzeba. Mam tu na myśli wszelakie wały za słupicami bądź skrzydełka dokręcone do redlic pracujących w ziemi. Nie jestem specjalistą, wyrażam tylko moje stanowisko bo sam jestem ciekaw tych różnic. Niemniej jednak zdecydowanie inaczej wygląda pole po przejechaniu głęboszem, który tylko nacina ziemie, a inaczej po przejechaniu pługa dłutowego z podwójnym wałem mulczującym. Pytanie brzmi, która z tych maszyn będzie najlepsza? I założę się, że jednoznacznej odpowiedzi tez nikt nie udzieli, ponieważ każda gleba może zachowywać się inaczej po potraktowaniu danym urządzeniem.