Największym błędem jest przed ślubem obiecywanie gruszek na wierzbie, że nie będzie nic robić, że tam to, że kot sro, a potem czas zweryfikuje co innego i niepotrzebne kłótnie, bo przed ślubem mówiłeś co innego.
No oczywiście że tak, tak jak kupę ludzi nigdy nie powinno dostać prawka w łapy, bo mają we łbie sieczkę, tak gro ludzi nie nadaje się do małżeństwa z tego samego powodu.