No trawa na rolkę to tragedia glebowa jak się domyślam...
Nawozy są drogie, ale jak widzę po okolicy to nic nie zmienia w możliwościach ich wykorzystania. Dalej nie widać żeby ludzie chodzili i pobierali próby, po żniwach zobaczyć kogoś z wapnem to wyjątek. Słomę sprzedać żeby mu wygodniej się robiło. Nawozy wysiać tak żeby wykorzystać dostępną akurat wode? Łolaboga, zimna zimia zginie przepadnie mu nawóz. Wcale mi ich nie szkoda