ja w październiku kupiłem 5 u konrada oddz. borki. to porażka jakaś. pierwszego dnia po przyjeździe jeść nie chciały, nakarmili ich tam spleśniałą kukurydzą czy co nie wiem. 2 zdechło w tydzień od przyjazdu. lekarz był kilka razy dziennie zeby ratować 3 pozostałe. biochemia gazometria. te dwie zdechłe miały sekcje zwłok i wyszło stłuszczenie wątroby a u jednej zapalenie osierdzia i płuc. W dupie mnie mają powiedzieli ze takie sobie wybrałem. 2 sie wycieliły przed czasem, mleka nie ma. ale za to jest problem i grzybica.