A ty wiesz ile kosztuje codzienne życie? Woda, prąd, telefon, internet, jedzenie, paliwo, jakies remonty i naprawy w domu.
Gdyby zbierał z tych ha po 6t+ to spoko a on rzadko zbiera 4t... A czasami nic nie zbiera jak patrzę na jego filmy to żyją chyba z emerytury jego mamy, bo on nic nie zarabia na tej gospodarce
To prawie dziewczyny Kymco i fakt bezawaryjny jest ale mocy to za grosz nie ma, kiedyś miałem Rometa ogar900r to że 2x mocniejszy był xd a teraz sprawiłem sobie konkretną maszynę do zapier***ania xd tyle że się nie nadaje w taki offroad dlatego kymco
Pawnic przecież ma żonę, a dzieci faktycznie nie ma, MR wziął na opryskiwacz powiedzmy że rezygnacja z trzody poszła na JD ale taki JD to na pewno ponad 200tys więc jeszcze sporo trzeba kasy wydac
Ciekawe kto pawnica sponsoruje, bo mając 17ha, zbierając 4t zboża a rumianku to nawet nie sprzedał bo gnił, spłaca John Deere, kupuje pług i jeszcze ciąga przyczepę do remontu.
trochę tęskniłem za AF, ale w zasadzie przez rok się trochę działo i czasu jakoś nawet nie było, w tym roku dużo deszczu to więcej czasu, bo u mnie na pole to nie wjade do końca tygodnia, jeszcze jutro mają przejść ulewy strach się bać, torfy od 2 pokosu stoją bo wody po kostki.
QQ się udała prawie, choć ja osobiście nie siałem, ale moje torfy miały 1 pokos i do dzisiaj wody po kostki, dobrze że mam pasze z łąk na piaskach, u mnie w zeszłym roku była susza prawie nic nie padało, to miałem bardzo udane żniwa, a w tym roku zalało mieszankę się wyłożyła, grad strzaskał wszystkim rzepaki, jęczmien ozimy to niektórzy na mokrych kawałkach talerzowali bo kombajn tonął. Masakra. Wole susze, tym bardziej że mam pola klasy 3-5 gdzie wody raczej nie brakuje.
jak oglądałem filmiki, to gadał chyba że spadło u niego w tedy jakieś 200 czy 250l i wszystko zatopione było, u mnie na tamten czas jakieś 150l, a do dzisiaj to opady u mnie przebiły jego. przy moich ziemiach nie może tyle padać bo gnije wszystko.
aż szkoda to komentować a w zasadzie nawet mi się nie chce, najśmieszniejsze jest to, że potraficie mi coś wytknąć, a sami lepsi nie jesteście bo to przecież fajne kogoś błotem obrzucić, prawda taka, że mądrzejszy pomyśli i zostawi to dla siebie, a takie odbijanie piłeczki to rodem z przedszkola ty mi zrobiłeś na złość to ja Ci, dosram jeszcze bardziej
teraz opowiem coś o ludziach z kresów co mieszkają w mojej okolicy, rodowici polacy gdzieś tam spod lwowa, ale fakt to już pokolenie urodzone na terenach i powiedzcie czy to jest normalne, że oni potrafią łazić koło waszej posesji i wyzywać żeby wam wszystko wyzdychało, wiązać jakieś słupełki na sznurkach z przekleństwami na sąsiadów, a jak przejeżdżasz obok albo przechodził, to zamykają chlewy i stodoły, żebyś czasem, im zaklecia jakiegoś nie rzucił, gdzie oni co chwile coś czarują no jeb***** ludzie, i kogo byście się w wiosce czy nawet w gminie popytali o tych przybyszów to każdy powie o nich to samo, a tak się składa że na śląsku znajdziesz albo rodowitego ślązaka, albo przesiedleńca spod lwowa czy innej częsci ziem utraconych.
to są twarde maszyny, mam w planach spróbować MR, może się dorwię jakiś komfortowy ciągnik
jest taki kanał na YT Pawnic14, i chłopak ma rację, i ja zawsze też tak gadałem, żadna susza nie zrobi takich strat jak nadmiar deszczu dobrze to widać u niego, cały rumianek mu zgnił i się nie nadawał na sprzedaż, podobnie jest u mnie wolę, jak jest susza bo chociaż coś skoszę, a jak jest za mokro to się nic nie skosi...
jedyną słuszną czyli pasową , konkretnie mam feraboli sprinter 165, ładne belki robi i jest dosyć prosta. pełen automat. żadna sipma równać się nie może
mam 8 krów, i 7 jałówek rocznych, i się zastanawiam czy brnąć w to złote gówno czy nie, kupiłem już chłodziarkę, jedyne co to płytkowanie gospodarczego i można działać w temacie, ale nie wiem czy czuję się na siłach uwiązać się jak te krowy. Mam jeszcze trochę trochę czasu do namysłu.
jeszcze nie wiem jak pogoda i czas pozwoli, to orkanem na rozrzutnik i dla bydła, a jak dalej będzie tak lać to nie da rady tam wjechać, a chciałem siać pszenżyto
nie pamiętam dokładnie ale po jęczmieniu ozimym czyli koło 10-15 lipiec.
tu nawet nie chodzi o skorupe a o to że mokre wapno się klei i nie chce iść po taśmie.
dolomitu z siewierza nie przykryłem to była masakra
dokładnie mam podobne odczucia że tak by było. Tym bardziej że u mnie codziennie pada, a wapno od środy leży.
kreda granulowana to 440zł/t, więc sporo drożej jak luzem bo luzem płaciłem 2040zł za 26t na tirze z morawicy
Jakoś działa, musi działać choć ma już niezły wycisk, teraz jeszcze w prasie rolującej idzie to już 90% prac nim robię, trzeba mu większego pomocnika dokupić bo się zajedzie
Miałem dużo szczęścia i się udało, do okola grad szalał w wioskach obok to nawet nie było co kosić pszenice po 1-2t a rzepaku 100kg z ha. Mnie na szczescie tylko oberwania chmur łapały, ale było gorąco i susza wiosenna więc nawet sprawnie mi szło koszenie. Plon zadowalający ale mieszankę to mi deszcz uklepal że też nic nie namlocilem.