Bo my zrobiliśmy do dupy kontrolę na naszych granicach, daletgo np. nasza pszenica zmieszana z ukraińską jest do dupy. Niemcy powiedzieli, że my za słabo kontrolowaliśmy naszą granicę, to do kogo pretensje xd
Jeżeli chodzi o mnie, protesty popieram, bo dobrze cokolwiek robić. Ale protestujmy przeciwko temu co jesteśmy w stanie zmienić - krajową politykę rolną, kontrolę na granicach. A z zielonym ładem to do Brukseli wspierać Francuzów i Belgów, bo politycy z tym to mogą co najwyżej powiedzieć, że przedstawiają nasze postulaty, ale każdy europoseł ma to w d .
Rudego nie popieram i popierać nie będę, ale to poprzednia ekipa wszystko na szczeblu krajowym przyjęła. Czemu nikt na szczeblu krajowym nie potrafił powiedzieć, słuchajcie Unia unią ale wy róbcie swoje, my załatwimy żeby wszystko się zgadzało. No i czemu nie ma w postulatach przywrócenia normalnych warunków kredytów, w tym momencie w bankach nie ma kredytów dla rolników. To jest w stanie zrobić władza. A na zielony ład to strajki do Brukseli a nie w małym miasteczku w Polsce.
Jakiekolwiek kupi holenderskie to jak przesiadka z malucha na Mercedesa. W tamtym roku miałem trochę polskiego selera zasianego to 1/3 nasion nie wzeszła w tackach.