byłem w tej sytuacji, i jest dokładnie jak mówi przedmówca.
W moim wypadku petrodom wowalil na mnie przyrodzenie, "...faktury niestety nie da się przepisać...", jedynie nota korekcyjna wchodziła w grę, a gminy nie jest to dokument.
Mało, że paliwo przepadło... Tato miał jeszcze przyznane suszowe, które także poszło się jebać. Tym sposobem na dzień dobry, kilkanaście tys zł Jarosław przytulił.