No po wycieleniu aż do teraz zaczęło się z nią dziać coś dziwnego. Nie jadła, nie przeżuwała, przeciągała się i obkopywała, po paru dniach jakby biegunka. Na chwilę jej przechodziło, puścił żwacz, jadła a za chwilę to samo i tak codziennie. Dziś był wet i stwierdził, że to od zapalenia wymienia. Przekomarzałem się z nim, że nieraz było zapalenie strzyku i nic takiego się nie działo, poza tym zapalenia jest dopiero od wczoraj. No to on, że witamin nie daje. Na końcu uznał, że ma chorą wątrobę i kolka. Dał przeciwbólowy zastrzyk, jakieś ziółka i do strzyka strzykawki. Wziął 3 stówy i pojechał. Powiedział, żeby jeszcze coś dał, ale potem karencja na mięso. Ta kolka mi pasuje według opisu z neta