Jeżeli to avenaceum i culomorum, to poza priotio, również tebu czy metko dają sobie z tym radę. Nie mówiąc o prochlorazie. Więc Priotio mimo że zadziała, to nie jest kosztowo optymalnym dodatkiem żeby sobie z tym poradzić. Na pewno dodawanie priotio to Duetu mija się z celem. Jeżeli już to przejście z Duetu na inny zestaw gdzie jest priotio.
Wg moich obserwacji mączniak wcale nie jest tak powszechny jak się wydaje. Może u Ciebie nie było warunków do presji (np masz dobre zmianowanie, dobrze zaprawiasz, nie siejesz za gęsto, nie masz wczesnego siewu). Priotio coś działa. W tej tabelce co wstawiłeś zobacz o ile Tern jest lepszy od Proline, a przecież fepropidyna to też nie jest poziom proquinazidu czy cyfulufenamidu. Jak nie ma presji mączniaka to pewnie o priotio da z tym radę, chciaż pewnie tutaj dużo zależy od wielu czynników...
Ja dawalem sam priaxor 0,8 i tez bylo ok.
Oczywiście, nie mówię, że nie. Wszystko zależy od presji chorób. Mi się bardzo podoba priaxor, ale wg mnie 0.8l to za mała dawka. Pytanie czego kto oczekuje.
Nie powiem, że mi się nie podoba taka totalnie budżetowa wersja. Na szybko taki wariant to koszt 380 zł, jeżeli porównamy z Duetem *130%, Elatusem Erą 1l/ha, Tebu 250g, to koszt tego drugiego wyjdzie 150 zł drożej, tj 125kg pszenicy (przy cenie 1200 zł/t). Każdy może sobie sam ocenić, czy ta inwestycja ekstra 150zł/ha ma sens, czy nie i czy np zachwalany solatenol na tyle ochroni liście, żeby przełożyło się na taką zwyżkę plonu. W rolnictwie nie da się jednoznacznie odpowiedzieć. Będzie normalny rok i nie będzie różnicy, a trafi się rok z bardzo silną presją fuzarium i te 170g tebu nie poradzi sobie i wygeneruje stratę większą niż te 125kg na ha.