Bo u nas na Podlasiu jest taki stary zwyczaj - jeśli masz cielaki po conajmniej 3 biegunkach, a przyjeżdża jakiś kupiec z innego województwa i kręci nosem, że to zdychy, że to, ze tamto... wtedy mówisz mu, że może "porandkować" z córką w stodole.
Rzecz jasna w stodole jest jedynie lochająca się świnia, ale on i tak nie kapnie się dlatego, że w jego okolicy (daleko od Podlasia rzecz jasna) dziewczyny są tak brzydkie i grube, że ciężko odróżnić je od świni
- od tego zresztą wzięło się pogardliwe określenie kobiety - świnia.
No cóż może u nas na Podlasiu mamy specyficzne poczucie humoru, i potem podobno świnia żyga przez kilka dni, ale czego nie robi się żeby pozbyć się cielaków-zdychów.
@artur125 to na Podlasiu kupujesz cielaki...?