Ja tam jeździłem po strajkach zarówno organizowanych przez Kołodziejczaka jak i Oszukaną Wieś, mimo tego że pszenicę i rzepak sprzedałem w żniwa po świetnych pieniadzach. Ciekawe czy mielibyście jakiekolwiek dopłaty do pszenicy czy nawozu gdyby nie tacy ludzie jak właśnie Kołodziejczak czy Gryń. Najlepiej wszystkich krytykować z przed komputera a d*pę ruszyć na granicę czy do Hrubieszowa to nie było komu.