No ta ,jakąś sałatę w główkach tak zbierali ,ludzie sli i zrywali to na podajnik kubełkowy oczywiscie pod dachem i to jechało do środka a tam to sortowali obierali myli pakowali w małe opakowania potem w duże i na palety i wszystko zapakowane,ktoś tam jeszcze sterował tym tą prędkością żeby ludzie nadążyli to zrywać, i czy deszcz padał czy nie to i tak robota szła.