Pamietam strajki w 97 roku,ile drzew zgineło przy drogach, bo wtedy była moda ze scinali te drzewa duze wielkie co ludzie samochodami się na nich zabijają i kładli je na drogę i droga zablokowana.
Miało to jedno wadę ze karetka by nie przejechała,odblaski niby pozaczepiali ze by było widać z daleka.