Skocz do zawartości

mostwanted1989

Members
  • Postów

    150
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez mostwanted1989

  1. Siew pszenicy prosto w orkę, odmiana Euforia.
  2. Siewnik niestety nie wiem, agregat około 220 kg nie licząc łap.
  3. Ten miał 1.8 m
  4. Chodzi Ci o to czy nie unosi przodu? Narazie siany tylko rzepak to nie było to strasznie odczuwalne. Przy siewie zbóż napewno trzeba będzie pomyśleć o czymś by dociążyć przodek. W ursusie nie posiadam aktualnie żadnych obciążników z przodu.
  5. Zwykłe, starego typu. Odpowiednio 5 i 6 w dwóch rzędach.
  6. Naszczescie nie aczkolwiek podczas projektowania wychodził większy luz
  7. Agregat wykonany własnoręcznie głównie na bazie tego co było na podwórku. Szerokość robocza 2 m. Idealnie współpracuje z siewnikiem isaria o tej samej szerokości. P. S chętnie zakupię dokumenty do Ursusa.
  8. Czemu musi być po przymrozkach? Żeby oprysk splywał z liści?
  9. A czy pozostawienie go takiego jakim jest bardzo wpłynie na plon? Faktycznie oprysk wykonany trochę za późno ale to głównie przez suszę, rzepak dopiero po ponad 2 tygodniach kiełkował. W zbożach z tym chwastem nie mam żadnego problemu.
  10. Panowie co to za chwast? Fiołek polny ? Przetacznik perski? Jest tego cała działka i nie wiem czy jeszcze czymś poprawiać czy zostawić ? 1.5 tygodnia temu pryskane mieszaniną navigatora 0.25l /ha i metazanexu 1.5l /ha a efektu brak.
  11. A co to jest, przetacznik perski? Jeśli tak to metazanex nie powinien go ubić?
  12. mostwanted1989

    Chwast w rzepaku.

    Pytanie do znawców tematu. Co to za chwast i czy jest bardzo groźny dla plantacji rzepaku? 1.5 tygodnia temu pryskane mieszaniną Navigatora i Metazaneksu.
  13. mostwanted1989

    D46

    U nas żadna okręgowa stacja nie chce wykonać takiej zmiany, a szkoda bo przyczepa używana 2 razy do roku a płacić trzeba.
  14. Jak zaorane to mocno przeschło trzeba było od razu siać. Ja po niedzieli zaczynam orki. W prognozach były duże opady na ten tydzień i myślałem że fajnie sobie ziemia osiądzie i po deszczu zasieje. Ale jak zawsze coś, w tamtym roku połowę przesiewałem bo ciągle deszcz, a teraz susza... Ale chyba zaryzykuję i wieczorami będę uprawiał po jednym kawałku i zaraz siał.
  15. W lubelskim siejecie czy czekacie na deszcz? Bo kompletnie nie wiem co robić. Pola zaorane tydzień temu i sucho jak na pustyni.
  16. Nie, z rozdzielaczem nic nie było robione.
  17. Z żadnym specjalista nie rozmawiałem na ten temat. Lubię sam trochę się pobrudzić więc w wolnej chwili wszystko rozbiorę i jak czegoś nie zauważę to zwrócę się o pomoc😉
  18. Czyli jeszcze w celu podsumowania, to że ciężko podnosi na rozgrzanym oleju też może sugerować ze jakaś dźwigienka jest źle ustawiona i niekoniecznie to pompa tak?
  19. Olej przekładniowy gl-4 80w/90 marki nie pamiętam. Wlałem 30 litrów i na bagnecie jest trochę mniej jak połowa. Czyli jak wyje to raczej nie pompa? Trzeba jednak będzie po pilniejszych pracach w polu zrzucić ten plecak.
  20. Wyje i to mocno, na rozgrzanym wycie ustaje dopiero gdy opuszczę podnośnik.
  21. Dziwne jest to że np z talerzowka przez cały dzień nie było problemu( mniej się grzał) a przy orce dosłownie godzina pracy i ledwo podnosi i zacina się przy opuszczaniu. Wydaje mi się że musi to być związane z ciśnieniem oleju bo tak jak wcześniej pisałem gdy prubuje zgasic ciągnik to podnośnik odrazu reaguje i opuszcza. Może jakiś zaworek? Ale tak czy siak ciężko podnosi więc chyba i tak warto zacząć od pompy. @adi na zimnym jest ok. A gdyby puchł to nie powinien poprostu powoli opadać?
  22. Na siłowej nie probowalem, w żadnym zakresie dźwigni podnośnik nie reaguje na opuszczanie dopiero gdy "przygasze" ciągnik opada, zacznę pewnie od wymiany pompy bo jak remontowałem podnośnik to widziałem że jest z 86 roku więc liczę że to ona.
  23. W sumie to naprawa była w zimie i od tamtej pory trochę popracował ale nigdy ciężko. Wczoraj zaobserwowałem jeszcze, że jak już się zawiesi to wystarczy obroty ująć, prawie zgasic silnik i wtedy opada.
  24. Podepnę się i ja do tematu. Problem to brak reakcji na opuszczanie podnośnika gdy olej się rozgrzeje (zazwyczaj po godzinie orki). Przełączam dźwignie, czekam chwilkę i dopiero podnośnik sam opada. Dodam jeszcze, że wtedy dużo wolniej podnosi, trzeba gazować ciągnik. Cylinder i tłok nowy, olej w skrzyni też (zalany przekładniowy). Na nierozgrzanym wszystko śmiga aż miło. Ktoś ma jakiś pomysł?
  25. Slawek99 rozwiń myśl. Gdzie ten dystans podłożyć, gdzie flansze i które śruby bo nie bardzo zrozumiałem Twoja wypowiedź 😉
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v