mysle, ze praca na etacie to nie uslugiwanie, a sprzedawanie swojej wiedzy i czasu. zalozmy spawacz, przychodzi wykonuje swoja prace, ktos mu za to placi. umie to robic, to dlaczego mialby robic cos innego? serwisant, dzwonisz ze traktor sie świeci jak hoinka, przyjezdza ,naprawia, placisz na konto. osoba ktora przyjechala moze pobierac sama pieniadze, rozliczyc sie ze skarbowka, lub zrobi to jego szef, pobierze z tego marze i tyle. prowadzic dzialalnosc to trudny kawalek chleba. to nie KRUS i wplata co 3 m wyliczonej skladki na konto,albo zlecenie by sami pobierali. musisz oplacic zus, zrobic vat, powystawoac faktury, jpk, pierdoly, zaplacic podatek zusowi, skarbowce itp. najlepiej oddac to ksiegowej jesli nie jest to zbyt duza firma, bo przy wiekszych obrotach przydaje sie ksiegowa na stale. nie kazdy jest stworzony do chodzenia przy krowach.