Skocz do zawartości

Młody1997

Members
  • Postów

    392
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Młody1997

  1. Efektowność zamiast efektywności.
  2. Plony to co najwyżej przeciętne, bo te upały spowodowały, że pola są białe nawet na dobrych glebach. Zapewne gęstość będzie bardzo słaba.
  3. Norma to około 250-270. Norma za cały rok to 550. Planowałem siew trawy w poplonie. Obecnie nie ma na to szans tym bardziej, że prognozy na lipiec suche. Po tych upałach wilgoci nie ma nic. To raczej opady nie są wystarczające.
  4. To coś podobnie jak okolice Skierniewic.
  5. W łódzkim. Zapraszam. 130 mm opadu od początku roku. Okolice Skierniewic podejrzewam, że poniżej 100.
  6. Centrum łódzkiego.
  7. Sucho jak c**j. W lipcu razem z niedzielną ulewą 3 mm. Za pół roku 2026 130 mm. Jak zwykle pada tam, gdzie padało dużo. Kukurydza zwija liście nawet w taki pochmurny dzień.
  8. Jakie były opady w poszczególnych miesiącach?
  9. To u mnie oc****li i saletra 2300 brutto.
  10. Też prawda. Mnie kiedyś Pani pytała, czy seradela jest rośliną bobowatą.
  11. 2 lata temu można było zmienić. Robiłem to w sierpniu.
  12. A ja Tobie życzę żebyś zawsze miał wodę w kranie...
  13. To Ty traktujesz jakoś wszystko zero jedynkowo. Dla Ciebie deszcz nawalny to taki co od razu niszczy plony. Czytam temat od rana i widzę o czym jest. Radary też oglądam. I dam sobie rękę uciąć, że z tych dzisiejszych miejsc były takie, gdzie przeszła potężna ulewa bez gradu i wiatru i były takie, gdzie było wszystko razem. Ta pierwsza opcja jest całkiem dobra. Ja bym brał w ciemno. A wiatr i grad to już mówiłem ze trzy razy, że nikt nie chce.
  14. Ja od początku mówię o deszczu. Nie ważne czy nawalnym czy spokojnym. To w Ty zacząłeś gadać o zniszczeniach, których sam deszcz nie spowoduje. Wody w opór to może i było, ale nie w łódzkim. W zeszłym roku to tak na styk. A dwa lata temu podobnie sucho jak teraz. Opady w 2024 kolejno od marca do października: 30, 20, 40, 10, 30, 20, 5, 15. Opady w 2025: 25, 0, 50, 20, 120, 15, 20, 50. Myślisz, że niby skąd te braki wody, że wodociąg nie wyrabia? To ja już wolę trawę z wody zbierać jak z niepokojem odkręcać kran...
  15. Podałem Ci trzy przykłady ulew w krótkim czasie. Umiesz czytać? W żadnej z nich nie było gradu ani wiatru powodującego szkody! Dlatego mowa o deszczu. Także nie jest to równoznaczne, że ulewa równa się grad, wiatr i deszcz.
  16. A to w takim razie może ktoś przyjedzie powiedzieć żebym nie dramatyzował i podleje mi łąki albo da dodatkowe 2 t/ha zboża, które uschło zamiast dojrzeć? Jedno i drugie powoduje straty... Tylko zaznaczam po raz kolejny, że mowa o deszczu. Gradu i wiatru to nikt nie chce... A w deszczu jednak margines błędu jest moim zdaniem spory. Jak podałem w przykładzie 50 mm w dwie godziny jeszcze nie robi szkód. W ciągu ostatnich 9 lat większy opad niż ten nie wystąpił u mnie.
  17. Rozróżniam. Deszcz nawalny zdarzał się. Dawno, ale jednak. A o gradzie mówiłem chyba jasno. Podać przykład? Proszę bardzo. Rok 2016. Akurat wracałem z kursu prawa jazdy i musiałem stać na przystanku ponad godzinę, bo stacjonarna burza się utworzyła. Spadło 40 litrów. Jak jechałem do domu, to rowami płynęła woda, a w dołkach na polach stała. 6 dni później w niedzielę poprawiła podobna burza 30 mm. Była to druga połowa lipca. Straty w plonach? Raczej żadne. Rok później koniec czerwca w 2 godziny 52 mm. Jakieś skutki? Żadne. Tylko rowy były pełne następnego dnia.
  18. Chodzą. No aż tak niestety. Na południe od Łodzi. Okolice Skierniewic podobno jeszcze gorzej.
  19. Jakby Ci zabrakło wody w kranie, to byś inaczej gadał. Przyjmę chętnie wszystko co mokre z chmury oprócz gradu. W każdej ilości. W gminie już jest ryzyko przerw w dostawach wody. Krowy od dzisiaj na żywieniu zimowym, bo pastwisko wyschło. I co według Ciebie robię źle? Wszystko to wina suszy.
  20. Ile ja bym dał, żeby taki układ burzowy przeszedł jak przed chwilą na śląsku.
  21. To podobna sytuacja u mnie w 2019 i 2023. Z tym, że w 2019 deszcz nie padał aż do 10 września
  22. W mojej okolicy też trochę się poszczęściło, bo w czerwcu 50 l. Ale mogłoby lać dalej. Ziemia wszystko wciągnęła. W rowach praktycznie nic nie przybyło. Teraz następny deszcz pewnie za miesiąc, patrząc na pogodę w ostatnich latach.
  23. Do klatki piersiowej. Może być?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v