Skocz do zawartości

Młody1997

Members
  • Postów

    365
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Młody1997

  1. Tylko te opady nie dość, że nie zażegnają suszy, to zauważ, że gdzieniegdzie ich w ogóle nie ma. Popatrz na dzisiejsze mapy opadów. Znowu zlało Górny Śląsk. Okolice Działoszyna, gdzie też sporo padało w maju, wręcz podtopiło. A inne rejony nawet jeden deszcz nie chce przejść
  2. Belcanto. Opady dramat (marzec 0, kwiecień 30, maj 12). Niech w końcu spadnie ten j****y deszcz. Biorę każdą ilość byleby zaczęło lać, to ziarno jeszcze byłoby niezłe.
  3. Najlepsze jest to, że tam gdzie popadało sporo dzisiaj i ogólnie w maju, w poniedziałek znów będzie padać. A reszta usychać
  4. Hukkata: "NASTĘPSTWO ROŚLIN Środek nie stwarza zagrożenia dla roślin uprawianych następczo. W przypadku konieczności wcześniejszego zlikwidowania plantacji potraktowanej środkiem w wyniku uszkodzenia roślin przez mrozy, szkodniki lub choroby gdy wiosną zaorano plantację nie uprawiać buraków, grochu (na lekkich glebach), rzepaku, owsa, warzyw cebulowych i roślin kapustnych. Pozostałe rośliny można uprawiać po wykonaniu orki na głębokość 20 cm." Lentipur flo: "NASTĘPSTWO ROŚLIN Środek rozkłada się podczas okresu wegetacji do poziomu niestwarzającego zagrożenia dla roślin uprawianych następczo, z wyjątkiem rzepaku ozimego uprawianego na polu, na którym wiosną zastosowano Lentipur Flo 500 SC, który w niesprzyjających warunkach może reagować negatywnie. W przypadku konieczności wcześniejszej likwidacji plantacji (np. w wyniku uszkodzenia roślin przez szkodniki, choroby, przymrozki, suszę itd.) roślinami następczymi mogą być: jęczmień jary, pszenica jara, ziemniak, groch siewny."
  5. Chyba sobie jaja robisz. Na najbliższe dwa tygodnie jakieś "burze", a od 5 czerwca upały.
  6. Więcej nie daję, bo rośliny bobowate są wrażliwe na to. Jak po tym zasiałbym groch na poplon albo trawy z koniczyną, to mógłby być problem. Po fiołkach nie ma śladu, więc taka dawka wystarcza.
  7. Chlorotoluron (Lentipur flo) 2 l + diflufenikan (Hukkata) 0,125 l + tribenuron metylu (Corida) 15 g
  8. Dopiero zaczyna się kłosić. To zdjęcie zrobione w piątek
  9. Pszenżyto Belcanto. Bez drugiej dawki azotu. Bez regulacji. Bez grzybówki. I to były bardzo dobre decyzje. Jak ma zmarnieć to niech to zrobi na jak najmniejszych kosztach. Opadów nie widać. Siane swoim materiałem, 40 t/ha obornika, oprysk na chwasty za 100 zł, wiosną 250 kg Saletrosanu 30. Zdjęcie z piątku. Obecnie dolne liście przysychają.
  10. Bo deszcz w dzisiejszych czasach to być albo nie być plonu. Niech się cieszą Ci co mają deszcz. Ja bym brał w każdej ilości byle padało.
  11. Ja nie widzę potrzeby robienia niczego oprócz modlitwy o deszcz. Owies Bingo siany kwalifikatem 185 kg/ha. Po żniwach poplon z rzodkwi oleistej i grochu. Przedsiewnie 200 kg NPK, 200 kg saletrzaku. Pole co kilka lat nawożone obornikiem. Zasobności średnie, magnez nawet wysoki, pH około 6. Oprysk na chwasty tydzień temu. Z wyglądu zapowiadał się bardzo dobrze. Wczoraj w słońcu już zwijał liście, więc długo nie pociągnie. Opady: marzec 0, kwiecień 30, maj 12. I niech teraz jakiś geniusz powie, że woli suszę... Po drodze na trochę lepszych polach z lekką glinką IVa i IVb było podobnie, też liście świadczą o niedoborze wody.
  12. Mieszkasz w bardzo korzystnym opadowo regionie. U mnie to by ludzie pszenicę siali na 5 klasie przy takich opadach. A ja bym nie miał problemów z niedoborem paszy dla bydła. Poniżej dane dla stacji w Jarocinie. Źródło: https://dane.meteomodel.pl/#
  13. W kwietniu 30 mm, w maju 12 mm. W kwietniu szczęście dopisało i tylko dzięki temu zboża nie wyglądają u nas jak pszenżyto Borowik, którego zdjęcie jeden z użytkowników niedawno wrzucał. Niestety na tym szczęście się skończyło. Na 12 mm w maju plonu dobrego nie będzie. To ile popadało?
  14. W centrum mało pada. Z tego co wiem Kujawy podobnie, więc nie marudź. Ja życzyłbym sobie tak ze 40 l H2O najlepiej w dwóch dawkach. Ale to tylko pobożne życzenia...
  15. U mnie tak samo środki stoją i już nie będę dawał nic. Jakby nie te przymrozki w kwietniu, to pewnie bym pojechał z opryskiem, bo w kwietniu opady na szczęście były i zboża się trzymały. Teraz nie ma sensu robić kosztów, jak pada tyle co kot napłakał. W zeszłym tygodniu prognozy dawały 50-60 mm-spadło 9. Na ten tydzień prognozy dawały 50-60 mm-spadły 3. Na przyszły tydzień prognozy dawały 50-60 mm-już się z tego wycofały. A przecież są miejsca w Polsce, gdzie padało jeszcze mniej nawet w kwietniu.
  16. Znowu opady będą w tych samych regionach co ostatnio.
  17. Ja czekam na deszcz, bo jeżeli nie dopada porządnie (chociaż 20 mm +), to nie ma to najmniejszego sensu i środki zostaną na przyszły rok. Zboża ledwo zipią pomimo, że w kwietniu 30 mm spadło. Tam, gdzie nie padało prawie w ogóle, to na słabych glebach i tak już po plonie. Większość tych opadów zapowiadanych na najbliższe dni to konwekcja, więc niektórzy będą mieli szczęście, a inni nie.
  18. No widzisz. A ja mam odwrotne wspomnienia. W 2010, 2017 itp. był plon. W 2019 ni ch***a. Jeden pokos trawy i to wszystko. Resztę trzeba było dokupić. Pewnie nie jesteś w stanie sobie tego wyobrazić, ale nawet na III a i III b kukurydze dosłownie uschły w sierpniu zamiast dojrzeć. A to są najlepsze gleby w gminie. 1200 l jest praktycznie nierealne mimo wszystko. W najmokrzejszych latach było około 800-850 l dla najbliższej stacji i to były najlepsze lata pod względem plonów (2010, 2014, 2017).
  19. Powódź występuje tam, gdzie są rzeki. U mnie nie ma rzeki. Po drugie powódź występuje, gdy leje po 200 l/m2 w ciągu kilku dni, a nie gdy ogólnie dużo pada. Mieszkam w regionie, gdzie po prostu nie ma takiego zagrożenia. Nawet ekstremalnie mokre miesiące jak lipiec 1997, maj 2010, maj-czerwiec 2013, wrzesień 2017 nie spowodowały nic poza tym, że nie można było wjechać w pole. Zauważ też, że powódź może nie mieć nic wspólnego z tym, czy mamy suchy rok czy mokry. To nie ma żadnego znaczenia, bo przyczyny powodzi w Polsce są trzy. 1. Zablokowany nad południową Polską niż genueński (równie dobrze może nadejść w okresie suszy jak we wrześniu 2024). 2. Powódź roztopowa po zimie, która w XXI wieku praktycznie nie występuje. 3. Powódź błyskawiczna związana zazwyczaj z burzami i dotyczy najczęściej miast, gdzie beton i asfalt nie pozwalają na wchłonięcie i odprowadzenie dużej ilości wody w krótkim czasie.
  20. Ja już miałem suszę stulecia w 2019 roku i nikomu nie życzę takich widoków. Wolę żeby lało co miesiąc po 100 litrów niż brak opadów przez 3,5 miesiąca ciągiem i to jeszcze po dość suchej wiośnie. Po tym co wtedy było nigdy w życiu nie zamierzam narzekać na deszcz.
  21. Dużo napadało w nocy? Bo widzę, że strefa opadów zatrzymała się gdzieś na północy łódzkiego.
  22. Taki poranek to ja rozumiem
  23. Oczywiście, że robili dobrze, bo czuli, że nasz ukochany rząd będzie doił, ile się da. Sam bym tak zrobił, gdybym nie kupił w styczniu albo miał więcej miejsca. Po pracach w polu trochę ubyło, to wczoraj wziąłem po 7,97 brutto z rabatem. Do czerwca starczy, a potem to raczej szkoda gadać.
  24. Nikogo nie zabiła, więc jest dobrze
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v