W zeszłym roku nie ruszałem ziemi opielaczem przed psiknięciem herbicydami. Ale może tak było by lepiej? Dopiero zaczynam swój trzeci sezon z truskawkami także sam chętnie się dowiem jaka strategia najlepsza
Takie coś znalazłem w necie:
Planowanie wiosną strategii zwalczania chwastów będzie zależało też od tego, czy zastosowano herbicyd doglebowy w okresie jesienno-zimowym w poprzednim sezonie. Jeśli ten był aplikowany, wiosną można postąpić dwojako:
Nie wykonując wiosną uprawki mechanicznej w międzyrzędziach (pobudzają one bowiem kiełkowanie chwastów, przerywają działanie aplikowanego jesienią herbicydu doglebowego) podaje się kolejny herbicyd doglebowy, aby wspomóc działanie tego zastosowanego jesienią. Zabiegi jesienią i wiosną nie powinny być wykonywane tym samym środkiem doglebowym (lub zawierającym tę samą substancję aktywną). Powtórzenie zastosowanego środka prowadzi z czasem do wystąpienia gatunków słabiej zwalczanych.
Jeśli jednak zabieg jesienny i wiosenny miałby być wykonany z użyciem tego samego herbicydu, trzeba pamiętać o zasadzie sumowania się ich dawek (tej jesiennej i wiosennej), które łącznie nie powinny przekraczać maksymalnej zalecanej dawki danego herbicydu. Bezpieczniej jest jednak wybrać wiosną herbicyd doglebowy o innej substancji aktywnej, niż ten zastosowany jesienią. Takie postępowanie daje długotrwały efekt utrzymania plantacji bez chwastów.