Żeby to miało sens to trzeba minimum 50 tys brać takiego kredytu z dofinansowaniem dla rolnika , jak się nie mylę to on też nie jest darmowy a 2-3 procent ,do tego opłata przygotowawcza , przy małej kwocie jak nawozy itd , to gra nie warta świeczki , potem odliczyć podatek dochodowy 23%od zysku z oprocentowania i wychodzi całe nic