dziadek w nocy nie spisz ??
nie wiem ile czasu nie bylo pradu ale piec na eko-groszek wygasl i musialem rozpalac z powrotem, a tu drewno zasypane na polu, gazety wilgotne w kurniku sie walaly- problemy pierwszego swiata,na wsi nieznane .
ty nigdzie nie jezdzisz wiec spokojnie nawet wlasnym samolotem mozesz latac- wsennych marzeniach,bo co innego mozesz w nocy robic niz snic..
czytaj dokladnie piwniczaku co pisze-wiele razy pisalem ze ja samochodem nie moge dlugo jechac, bo mam chore stawy, wiec wszedzie sobie jade autokarem,pociagiem ,tanio wygodnie, na miejsce mnie przywioza ,odwioza. dla mnie przejazd metrem w wiedniu czy wedrowki po pradze,berlinie,warszawie, gdansku nie sa zadnym problemem.
jade na karnawal do wenecji - akurat mam 50 urodziny, bedziesz 11 albo 12 II , moze sobie statkiem czy gondola poplywamy ??? w wakacje zaszaleje -chyba do albanii pojade -moze sie spotkamy jeszcze przed zniwami ??