Skocz do zawartości

msjaro

Members
  • Postów

    338
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez msjaro

  1. Losktos, na to czekaliśmy, dobra lektura na kwarantannę! Dzięki
  2. Ja w pomorskim, ciut za wcześnie, ale trzeba było korzystać z deszczu/sniegu
  3. U nas 6 mm spadło w postaci śniegu. Także N2 rozpuszczone. Jak dobrze pójdzie, to za równy tydzień pojadę z T1+regulacja.
  4. Pictor wychodzi mi 160 zł na hektar brutto. Po tym zwrocie 200 zł za 5l. Dlatego pytam co lepsze pełna dawka Pictor czy 0,8 Propulse.
  5. Właśnie to mnie denerwuje... Elewator Jablowo płaci chyba 1500
  6. To wiem akurat, ale to już droższa zabawa, ja szukam złotego środka. Ale chyba pójdę w Pictora
  7. Co lepsze wg Was na płatka Pictor 0,5l czy ,0,8l Propulse?
  8. Ja raczej nie stosuje, jak już to w rzepaku. Rozsialem dziś N2, 220 kg saletry na ha. Planuje jeszcze symboliczną N3. Niestety zaczął teraz mocno sypać śnieg, boje się, że to spłynie, ale raczej chyba nie powinno, co? W prognozach póki co nadają u nas deszcz, przyda się, bo za tydzień przychodzi ciepło. Niech pada! W zbożach u mnie sporo septoriozy, z T1 czekam do przyszłego tygodnia
  9. Ja miałem też takie zdanie odnośnie biostymulatorow, ale się przekonałem. Stosuje tylko w tragicznych sytuacjach. W Asahi nie wierzę, to jest biostymulator starej generacji, technologia poszła do przodu. Ale jest bardzo rozpromowany od lat, marketing, marketing. Podam Wam przykład - w Asahi aminokwasów jest 0,6% w składzie. Folium które ostatnio u nas promowali ma 9% z hakiem. W Naturaminie jest... 80%. Żaden biostymulator tyle nie ma. Jak mam wierzyć w cuda to tylko w to. Ja stosowałem ten w proszku WSP i dałem chyba pół kilo czyli maksymalna dawkę i do dziś uwazam, że pomogło na pokręcony rzepak. Niestety w takiej dawce wyszło chyba 65zl na hektar, ale Asahi niewiele mniej wychodzi. W przyszłym roku chce tym pojechać połowę rzepaku w dawce 300g, a połowę zostawić w kontroli. Brzmie jak jakis przedstawiciel, ale byłem z tego bardzo zadowolony.
  10. Ja po wpadce wole wydać raz do roku po herbicydach te parę dych i spać spokojnie
  11. Rzepaki i pszenice są ładne, teraz potrzebujemy wody i umiarkowanej pogody. Nie 25 stopni w kwietniu i maju. Najgorsze to opady, sytuacja jest alarmująca jeśli chodzi o wody gruntowe
  12. Panowie Sokół i Falcon są wycofane?
  13. Zdecydowanie nie, szkoda kasy
  14. Sam jestem ciekaw.
  15. To w sumie nie jest dużo, tak optymalnie, ja wydam jakieś 300, zobaczymy jaki efekt. Chodzi mi bardziej o ochronę w okolicach 450 zł+ odzywki
  16. Ja akurat nie stosować chemii bym się bal i to dla mnie zla droga. Mam na działce 10 słupów i zawsze zostają kawałki niedopryskane i widać różnicę. Ale stosowanie kozackich zabiegów za 200zl wymagają moim zdaniem bardzo podatne odmiany i tylko w niektórych latach. W zeszłym roku stosowałem bardzo przeciętne środki w pszenicy i byłem zadowolony. Ale to moje zdanie, musiałbym po poprzez jakimś testem z kontrolą za rok
  17. Zapracowany, to jest ładny rzepak. Musisz się kogoś poradzić odnośnie tych dziwnych objawów, może jakiś błąd w agrotechnice, ale on nadal ma potencjał. Rok temu miałem rzepak wstrzymany po Mepiku, na obszarze ok ha wypryskwlem resztkę cieczy rozcienczonej i przyszedł przymrozek. Też w brzuchu mnie kulo, bo wyglądał strasznie, wygięty, fioletowy, popękany, nie rósł. Jakby go herbicyd spalił. Opryskalem go biostymulatorem Naturamin z Chemirolu, znajomy mi polecił. Stal się cud, kwitł później, był niski, ale oddał ponad 3 tony Nie rezygnuj, poradź się kogoś co robić
  18. Ja myślę że plony do 5 ton realne jak najbardziej. Co nie zmienia faktu, że i tak to się średnio opłaca. Wydane 300 zł na ochronę da wiekszą zwyżkę niż straty. Ale Wam powiem, że różne cuda się dzieją. Już kiedyś tu pisałem, ale zbadałem działkę na pH i wyszła mi średnia ok 4,5. Z 15 ha pobrałem 60 próbek. Klasa głównie IIIB. Mój ojciec osiągał tam nieźle plony, ja też, mimo strasznego zakwaszenia. Teraz poszło tam 50 ton wapna, ale i tak mnie to zastanawia, w teorii tam powinna sypać straszna bieda. Co do chemii ja nigdy nie stosuje tej z najwyższej półki, przynajmniej nie w pszenicy, odżywek też nie. A płodozmian mam pszenica-rzepak-pszenica i z plonów jestem bardzo zadowolony. Za rok chce 10 ha jechać swoim planem ochrony ekonomicznym, a 2 ha jakimś naprawdę dobrymi środkami + odżywkami i zobaczę jaka będzie zwyżka plonu
  19. Właśnie zapracowany. Wątpię, żeby się nie podniósł. Masz może fotę całej plantacji?
  20. Bardzo duże różnice w tym roku są miedzy regionami.
  21. Ładny. Teraz tylko czas na temperaturę + deszcz i bijemy rekordy
  22. Inazuma ma 2 substancje, Mospilan to kasa w błoto. Skracalem rzepak, 5 dni przed tymi mrozami. U mnie było maksymalnie -7,6. I zrobiłem test. 10 ha podzieliłem dawkę - dałem 0,2 Toprexu, 0,3l czeka na warunki i chyba się nie doczeka. 2 ha opryskalem pelna dawkę 0,5l. Niektórzy pisali tu, że nie zadziała, że przyjdzie mróz, że stres dla rośliny. Teraz te 2 ha wyglądają po mrozach o niebo lepiej i żałuję, że nie odbjechalem całości pełną dawka. Oczywiście to są trudne dylematy i kiedyś Mepik + przymrozek strasznie mi poskrecal ładny rzepak. Ale tu było aż 5 dni bez mrozu, chemia zadziałała, przyszedł duży mróz i mimo wszystko wygląda dobrze
  23. Jak wasze rzepaki po tych mrozach? Ile było u Was minimalnie? U mnie -7, te które siedzą przy ziemi ok, ale bardziej wyrośnięte dostały w czapę troche
  24. Jak zwykle sezon pogodowych dylematów. Rok temu w okolicach płatka też pogoda płatała figle. Ja czekam z N2 i skracaniem, chwasty robiłem w ostatnim okienku
  25. Sorry dziki, teraz wszystko jasne
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v