W mojej OSM był taki przypadek że gościa złapali na antybiotyku. Gość się zarzekal, a kolejne badania ciągle wykazywały to samo.
Gość się wkurzył, zaczął badać każdą sztukę z osobna i okazało się, że powodem są dwienkrowy które były kryte sexem i mleko od nich nie nadaje się do spożycia. Wynik ciągle był pozytywny.
Sztuki sprzedane, problem zniknął.
Nie wiem jak to możliwe ale to info od zootechnika więc dosyć pewne