Dla tych co walczą ze skrzypem, dzialę się doświadczeniem. Mam z 10 arów, gdzie jest pełno koszczki. Najpierw kupiłem Starane trawniki (chlopyralid, fluroksypyr i MCPA), opryskałem nim skrzyp ręcznym opryskiwaczem. To co pryskałem, padło, wyszło troszkę nowego, to dałem kombinację na całe pole bromoksynil+rimsulfuron, żeby go ograniczyć. Jak qq podrośnie podam jeszcze raz MCPA, a po żniwach wapno i śladu nie będzie