Nie wiem.
U mnie to stado siadało o brzasku na pole żeby się najeść.
Siedziały ...urwy na drutach linii energet i tylko obserwowały.
Jak kilka dni regularnie odstraszałem to populacja zmalała.
W dzień sznury odstraszały jakoś.
Po pracy znów coś pilnowałem albo sznury a ja robiłem swoje rzeczy jak było coś pilnego..
No generalnie największe naloty miałem z rana samego i potem popołudniu jakoś.
Nawet krzesełko miałem na polu.