Zależy też skąd przyjechały, ale w sumie nawet i z Polski jakby miał cielak przyjechać 300 km to dla niego jest ciężko przy mrozie rzędu -15... A co mowa Litwa, Austria itp.
Tego czasami nie da się uniknąć, jedno ciele bez jakichkolwiek oznak zniesie zmianę pokarmu, drugie już gorzej... To tak samo jak z człowiekiem, jeden toleruje laktozę, drugi będzie miał sraczkę 😅 ale do sedna, teraz mam grupę 3 miesięcznych cielaków, 7 sztuk, 5 kupionych od handlarza, co po okolicy skupuje, 2 od rolników, odpukac wszystko jest git, ale co ciekawe to te co od handlarza to w sumie najzdrowsze były. Jeden był przez jakiś czas osowiały, ale dostał jajko, elektrolity przez 2-3 dni i cielak zupełnie inny. Z jednym od rolnika miałem taki przypadek, że na początku bardzo energiczny, ale po 2 dniach, zmiana pokarmu itp, aż nie miał siły ustać, raz się w rękach przewrócił i padł... Na szczęście nie padł, że zdechł, tylko nie miał siły... Elektrolity poszły, jajko i też w 2-3 dni cielak całkowicie inny, biega, żywy, je musli, uratował się. Później dopadła go biegunka, kupiłem i weta środek, muszę później zobaczyć jaki dokładnie, ale po prostu trzeba szczepić co dzień od momentu biegunki przez max 5 dni i max 2 dni po ustąpieniu biegunki. Tamten cielak po 2 dniach nie miał już biegunki, zaszczepiłem go jeszcze 3 dnia i przestałem, od tamtej pory wszystko z nim git. Ogólnie grupa dość ładna się trafiła z pojedynczymi problemami. Ale całość oceniam na dobre 4+ pod względem odchowania się. Także nie ma co się bawic podczaszy biegunki w jakieś kawy, wywary z kory dębowej tylko szczepić i do tego elektrolit, żeby się cielak nie odwodnił. Efekty murowane w 2 dni. A nie raz było tak, że człowiek wymyślał cuda-wianki i jak biegunka była tak nie chciała ustąpić.
Wyluzuj, w końcu to forum, jak kogoś chce wiedzieć cenę i chce sprzedać to zadzwoni po odbiorcach w okolicy. Nie ma co sr** żarem. A z azotem to też sraczki nie będzie, przynajmniej u mnie, gdzie jest 20-30 cm śniegu a miejscami zaspy po metrze