Normalnie z ust to wyjałeś, nic dodać nic ująć, nie udzielam się tu zbyt dużo, ale widzę jak nie raz była panika i nie raz od roku jest pisane, że teraz już jazda bez trzymanki, to ostatnie cielaki, ostatnie tak drogo sprzedane byki... No niektórzy to chyba aż chcą za damski ujj sprzedawać. Paniki w tych ludziach co nie miara 🙃
A odbiegając od tematu, mam taką oborę, aktualnie w 80 jej procentach trzymam bydło. Od przodu jest ala kuchnia letnia. Te kreski to ściany oddzielające kojce. Obornik niestety trzeba wyrzucać ręcznie i to mnie powoli zaczyna irytować 🙃 ale do sedna. Chce przerobić ją na wjazdowke, żeby wyrzucać obornik, ręczny obrządek mi nie przeszkadza, nie jest źle, wymiary to około 22x6. W kojcach mam już zrobione drabinki paszowe po około 1m szerokości, dobrze się im daje jeść. Myślę nad wyburzeniem ścian, wzmocnieniem stropu i ściągnięciem ścian. W jaki sposób to zrobić, żeby było solidnie i bezpiecznie ? Strop zbrojony jest bednarką i co 1.2m jest dwuteownik 140. Myślałem, żeby pod strop dać dwuteownik 120 pomiędzy tymi dwuteownikami 140 co są w stropie ( one lecą w poprzek obory). Pod te co mam zamiar dać pomiędzy, mam też zamiar dać dwa rzędy dwuteowników 120 w zdluz obory, jedne pod słupy od drabinki paszowej, drugi mniej wiecej na środku. A na górze nad stropem też położyć 2 rzędy dwuteownika 120 po długości obory i skręcić cybamtami te dwuteowniki, które lecą wzdłuż obory. Wyszłaby trochę kratownica, ale no chce, żeby to było fest solidne. No i co jakieś 3 metry chciałbym ściągnąć ściany boczne są pomocą pręta gwintowanego przyspawanego do drutu żebrowanego. Co o tym myślicie ? Wjazd byłby od przodu, a żeby wyrzucać obornik turem, chce bydło wyganiać na podwórku, gdzie myślę zrobić demontowane ogrodzenie z barierek drogowych. Zdjęcie dla uwagi i zobrazowania tematu.
Też, ale i brak jakiegokolwiek logicznego myślenia, już od około 2 lat są takie zagrywki, żeby opuścić cenę i nałapać bydła... A Ci jak naiwniacy dają się podpuszczać. Ale no cóż zrobić.