Skocz do zawartości

Luq8989

Members
  • Postów

    16
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Luq8989

  1. U mnie ogólnie dramat jeśli chodzi o 2-3 pokos. Wszystko białe i wypalone do piachu. Tylko w kilku dołkach widać trochę zielonego Od 15 maja praktycznie nie pada. Takie atrakcje na północnym Mazowszu w okolicy Mławy
  2. Szare, zwykłe, drogie, tanie, aleppo, afrykańskie. Próbowałem wszystkiego. Kąpiel to pierwsza rzecz jaką robię po wyjściu z obory. Taką diagnozę to i ja mam.
  3. Mam pytanie poniekąd w temacie. Przez kontakt z krowami podczas dojenia mam regularne problemy dermatologiczne - głównie palące wysypki na szyi, głowie i barkach. Leczenie tego daje jakiś tam efekt, ale przez stały kontakt to regularnie nawraca. Jak zabezpieczyć te okolice?
  4. U mnie wciąż, ani odroczki, ani decyzji. Na początku tygodnia wpłynęła reszta onw. Dwa tygodnie temu dowiedziałem się w agencji, że decyzję już wystawili. Czy to możliwe, że jej nie dostanę pocztą?
  5. Krowy są spoko jak masz dużą rodzinę, która też lubi przy nich pracować, bo jak jesteś sam to ani się obejrzysz mija Ci cała młodość i często zdrowie i w wieku 35 lat budzisz się dosłownie z ręką w nocniku
  6. Dostaniesz za kwarantannę 1400 i za izolację 30 zł za dzień chorobowego. Z tym, że po zakończeniu izolacji składasz wniosek o zasiłek w KRUSie
  7. Ta. Żebyś się nie zdziwił. Nie wierzę, że nie korzystasz z żadnej elektroniki. Nawet jeśli nasze aniołki Ciebie nie sprawdzają to z pewnością zrobili to już Chińczycy
  8. Luq8989

    Koronawirus

    Teraz to można gdybać. Biorąc pod uwagę przyjemność pobytu w szpitalu i zmarnowany czas to tak. Nawet miałem wyznaczony termin szczepienia, ale nie udało mi się na nie dotrzeć, bo burza zerwała linie kolejowe.
  9. Ogólnie to przez lato zmniejszyłem stado o 5 sztuk i o ile na początku dało się odczuć trochę luzu to na jesieni znów zaczął dobijać mnie ten marazm i samotność. Ciągle myślę, że już nie jestem w stanie nic zrobić ze swoim życiem, bo nic innego poza oporządzaniem bydła nie potrafię. Cholernie żałuję, że posłuchałem ludzi, którzy doradzili mi porzucenie studiów i swojego życia na rzecz gospodarki Elektronikę i telekomunikację na Wacie. W zimę jest mniej roboty to może w końcu zrobię sobie prawo jazdy i zobaczę
  10. Luq8989

    Koronawirus

    Nie byłem. Ogólnie to w związku z covidem spędziłem prawie miesiąc w szpitalu. Jeszcze teraz mam problemy ze wzrokiem i zebraniem myśli
  11. Luq8989

    Koronawirus

    No i ja mam Covid. Złapałem go prawdopodobnie w poprzedni poniedziałek, gdy byłem w mieście, ale o tyle dziwne, że ciągle miałem nową maseczkę na twarzy. Od tego czasu już z nikim nie miałem kontaktu. Teraz mam problem. Czuję się coraz gorzej. Gorączka nie schodzi mi ponizej 37,5. Poranne oporządki zajęły mi dwa razy tyle czasu co zazwyczaj. Saturacja dziś po południu spadła mi do 90. Kwalifikuję sie do przejęcia do szpitala pod tlen, a nie mam kompletnie kogo wziąć by ogarnął zwierzęta pod moją nieobecność. Po porstu super
  12. Luq8989

    hodowla 20 krów.

    Żebyście tylko potem nie żałowali, że przesiedzieliście najlepsze lata życia przy krowach. Z tą pomocą rodziny to też różnie bywa, bo jeśli chodzi o gadanie to każdy chętny, a potem się okazuję, że nie może, że ma swoje sprawy itd.
  13. Mam pytanie odnośnie naboru do młodego rolnika w 2014 roku. Kuzynka skorzystała z tego programu i dostała przelew w lutym 2015. Po roku złożyła papiery potwierdzające ubezpieczenie w KRUSIE i faktury za zakupy sprzętu. Czy to normalne, że od 2016 nikt z ARIMRU nie skontaktował się z nią w tej sprawie? Nie dostała żadnego potwierdzenia o złożonym kwestionariuszu na koniec, ani żadnego pisma potwierdzającego wywiązanie się z umowy.
  14. Na pewno nie do jakiegoś molocha typu Cedrob, Wipasz czy LG. Myślę, by na początek zrobić C+E i trochę pojeździć po kraju. Spróbować rozkręcić coś własnego niezwiązanego z rolnictwem np usługi koparką itd
  15. Dokładnie. Nie chodzi w tym wszystkim o to, by iść po najmniejszej linii oporu wybierając pracę na produkcji czy jako inny pracownik fizyczny, bo to faktycznie w takim układzie upadek z deszczu pod rynnę. Chodzi o to by umiejętnie skorzystać z możliwości szkoleń jakie istnieją i znaleźć coś co będzie dawało szanse na rozwój w dalszej perspektywie czasu. A skończona trzydziestka to już chyba ostatni dzwonek na spróbowanie czegoś nowego. A jakby się nie udało to do hodowli zawsze można wrócić
  16. Chyba najgorsze jest to uczucie, gdy widzisz, że już nie jesteś w stanie robić czegoś z taką energią jak jeszcze te 3 lata temu. Do tego w takim układzie bardzo cierpi związek. Dziewczyna pracuje w Warszawie, ale pochodzi z okolicy Poznania. Ja natomiast mieszkam na północnym Mazowszu. Ciągłe odmawianie wyjazdu w jej rodzinne strony itd. Ludzie po prostu myślą, że nie traktujesz ich poważnie
  17. I serio ludzie godzili się na takie warunki? O ile to nie były jakieś szalone lata 90 to trochę mimo wszystko kosmos
  18. A to on L4 nie uznaje?
  19. Nie masz potrzeby, by chociaż na parę dni gdzieś się wyrwać? Coś zobaczyć itd i nie mieć z tyłu głowy uczucia, że o 18 czy o 6 musisz być w oborze
  20. Przy krowach mlecznych też. Więc pod tym względem wiele to nie różni się od etatu. Z tym, że pracując na etacie możesz sobie wziąć UŻ nawet z powodu sraczki, a przy krowach nawet z gorączką 40 st musisz się 2 razy dziennie meldować i odwalać tę robotę
  21. No właśnie. Najbardziej to krowy są tu problemem, bo obrabiając je samemu czujesz się jak ta krowa uwiązana w oborze. Taki skrót myślowy. Wiadomo, że rola to praca sezonowa i da to się jakoś ustawić pod normalne życie
  22. Ojciec zachorował i dlatego. Porzuciłem studia niezwiązane z rolnictwem. Myślałem, że z biegiem czasu będzie lżej, wciągnę się w to, a jest zupełnie na odwrót. O ile jeszcze praca z maszynami sprawia mi odrobinę przyjemności to zwierzęta to już katorga. Ciągłe bóle mięśni, stawów i zmęczenie.
  23. Hej. Czy kogokolwiek z was spotkało to tytułowe wypalenie? Mnie chyba właśnie tak. Mam 30 lat i od 10 lat prowadzę sam 33 hektarowe gospodarstwo. Rodzice już nie żyją, a rodzeństwa nie miałem. Mam 25 krów dojnych i coraz bardziej czuję, że zmarnowałem najlepsze lata życia. Dobija mnie codzienne zmuszanie się do pracy. To, że nigdy nie miałem dnia wolnego. To, że nie jestem w stanie spędzić ze swoją dziewczyną weekendu poza domem. Po prostu mam już dość rolnictwa i myślę by się tego wszystkiego pozbyć, ogarnąć kilka uprawnień i pójść do normalnej pracy na etacie, ale oczywiście mam przed tym obawy, bo nie znam z własnego doświadczenia życia innego niż na roli. Warto w takiej sytuacji pójść do psychologa czy spróbować postawić wszystko na jedną kartę?
  24. Luq8989

    Susza 2019

    Dzieje się w końcu coś w kwestii wypłat tego zaległego suszowego? U mnie wszyscy sąsiedzi dostali max tydzień po złożeniu tego nowego wniosku, a u mnie mija już prawie miesiąc i głucho.
  25. Północne Mazowsze. Mławski
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v