jakim trzeba byc zeby brzydko nie powiedzieć to ugryzę się w język. jak mozna tak zanieczyszczac powietrze. albo palenie lisci z podworka no kurcze wrzuc do brazowego worka i Ci zabiora sprzed nosa po co zatruwac wszystko wkolo. a pozniej dziwota ze nam narzucaja jakies normy i inne jak mamy samych debili wkolo co nawet o swoje powietrze na wlasnym podworku nie potrafia zadbac
ja to pod korzen mieszam npk z saletrzakiem i pozniej jedna dawka N. kiedys dawalem 2 i slabo to wychodzilo. ta druga dawka nic nie dawala. ale za to poplony byly czarne od azotu
to wyciągnij jedna rosline przekroj i pokaz gdzie Ci ta wegetacja ruszyla bo jestem bardzo ciekawy :) w tamtym roku wystarczy ze wyskoczylem z saletra za wczesnie pozniej poszlo zimo i byla dupa a na polu na ktorym nie zdazylem wjechac i dalem 2 tygodnie pozniej duzo lepiej wygladalo. gdybym sial rzepak to zapewne juz powoli zastanawialbym sie nad azotem.
nie moje pieniadze nie moj problem :) zboza mam wszedzie ladnie rozkrzewione pod korzen tez dostaly wiec nie ma co sie spieszyc tym bardziej z saletra bo w takiej temperaturze to saletra nie zadziala
a to ktos ruszyl? ja to w tym roku stoperan i siedze na dupie. patrzac na prognozy do 15 zimno i mroz nocami jakcholera. nie ma sensu. skorupa na ziemi zaraz bedzie na pare cm przy pierwszym lepszym deszczu caly nawoz znajdzie sie w pobliskich rowach. gnoj trzeba bedzie powywozic tylko ale pewnie tez na kupy bo przeciez plugi nie wejda w ziemie.