w moim przypadku jesli posiadam tylko taka podstawowa wialnie drewniana i do zaprawiania tylko betoniarke to robilbym to tydzien.
kupno jakiejs wialni plus zaprawiarki to bardzo duzy koszt wiec totalnie nie oplacalne. a dodatkowo praca 2 osob przez caly dzien tez kosztuje
nie zwracalem uwagi. u mnie szlo jedna odmiana pszenzyta a pozniej jedna odmiana zyta wiec jakby nic mi nie przeszkadzalo. taka prawda. u mnie niecale 7 ton robilismy w godzine. czysciutkie, ladnie odwiewa i rowno zaprawione
tak jak wszystko. nie oplaca sie 🤣
a tak na powaznie wszystko bedzie zalezalo od ceny przechowania bo jednak chlodnie beda musialy chodzic i ceny sprzedazy. czyli jedna wielka niewiadoma
przyczepa daje rade. mam wieksza ale przed wyjazdem okazalo sie ze wywala mi bezpieczniki jak podczepilem swiatla wiec trzeba bylo wziac mniejsza bo bez swiatel za daleko sie nie pojedzie. dodatkowo ta ma gorne otwierane wiec dosc fajnie sie ja kipruje. w wiekszej mam tylna burte dzielon i jedno do gory jedno do dolu i musze to przerobic tak jak w tej jest zrobione
wiec albo likwidujesz juz albo zostawiasz na zime. to wszystko zalezy czy bardziej zalezy Ci na skladnikach w ziemi ktorych i tak i tak zostanie jesli zlikwidujesz po zimie czy na erozji wietrznej.
jesli go zlikwidujesz przed kwitnieniem duzo wiecej towaru wprowadzisz ziemi. kwitnienie niestety wyciaga skladniki z ziemi. ale jesli u Ciebie sucho to zostaw do wiosny wrozja wietrzna moim zdaniem gorsza.
no no mowie pare roslin a z tylu nic haha. koncze ta glupia rozmowe. jak chcesz zapraszam. mozesz przewazyc ocenic nie moja sprawa.
dla Ciebie dobry wynik to 5 ton dla mnie fatalny. bo na "dworskich" polach jesli wiesz gdzie to jest jest 2-3 klasa ziemi.
zapraszam zobaczysz. nawalone jest rowno z gorna belka.
ja to nie Ty ze wrzucasz zdjexie faceli a zeczywiscie na polu ponad hektar masz 20 roslin i sie nie chwale jaka piekna facelia. owies kolo mojego mimo Twoich staran no chujowy u mnie poszlo tylko 180kg saletrzaku zadnego npku nic. wiec koncze ta rozmowe bo szkoda czasu. proponuje zamiast rolnictwem zajac sie influanserstwem bo napinanie i chwalenie w internetach Ci lepiej wychodzi 😄😄
gdzie Ci u nas wody brakowalo? mi w paru miejscach wymieklo a temu wody brakowalo. poczatek kwietnia dowalilo sniegu. pozniej pierwszy pokos traw padalo non stop i do zniw co chwile a temu wody brakowalo.
normalna na betoniarni w poblizu. wyszlo 101 ton z 20.5 ha pszenzyta. juz nawet 1 tir polecial z pszenzytem zeby troche miejsca zwolnic. groch mnie zaskoczyl bo zasialem na probe 5 ha i zebralem 15ton bez 200kg. ale bez zadnego nawozu tylko na samym gnoju. zielsko tylko troche zawalilo mi kolo Ciebie ale to ojciec popierdzielil dawki pryskania a ja nie dopilnowalem go. ale i tak kombajn ladnie odwial wiec nie ma co sie przejmowac
rotondo po centrali w tym roku na kołbielskich 8 ton zwazone. reszta srednio 5 ton wyszla ale u mnie caly plon przewazony bo kazda przyczepa jechala na wage . czy dobrze pod korzen dostaly to nie powoedzialbym bo nawozenie mialem bardzo male w tym roku i ogolnie duzo niedociagniec bo wazniejsza byla koncowka budowy i przeprowadzka do nowego niz pole. jak to sie mowi cos za cos.