Niska bo susza i pył na polu. I tak jestem pod wrażeniem jak ona broni się w takich warunkach. Jak zdąże to dostanie jeszcze jedna dawkę odżywki to będzie może lepsza. Oczywiście jak pogoda pozwoli.
Też kiedyś mieliśmy z tatą tak robić że siać żyto na kiszonkę. Ale według mnie żyto za bardzo przesuszyło by ziemie i nie było by wilgoci dla qq na start i daliśmy sobie na spokój. Jakby były bardziej wilgotne lata to co innego.
Wbrew wyglądowi kukurydzy to deszczu u mnie mało spadło. Od momentu zasiania 30 l/m2 a jak na moje ziemie piaszczyste klasy V i VIz to bardzo mało. No ale kukurydza jakoś sie nie daje. Ta z lewej pewnie dlatego tak wygląda ponieważ w tamtym i w tym roku dostała dobre nawożenie. A ta z prawej? No cóż. W tamtym roku o podobnym czasie też mniej wiecej tak wyglądała. Dopiero deszcze i odżywki ją pobudziły i nawet wyszliśmy na swoje. Teraz też poleciałem 2 razy odżywką, czekam na 3 zabieg ale nie ruszę dopóki dobrze nie popada bo to mija się z celem. U mnie też są specyficzne ziemie. Bo to co się da np. w tym roku czyli obornik, nawozy pod korzeń czy to wiosną czy jesienią dopiero zapracują w następnym roku. Tak jak w tym przypadku. I to nie tylko tak jest z kukurydzą ale ze zbożami też. A z tym żytem u Ciebie to zależy jakie masz gleby. U mnie klasa V i VIz, piaski, jak zawieje wiatr to jak na pustyni, na nieużytkach to nawet krzaki nie rosną więc ciężko z takiego czegoś o dobry plon. Zależy od pogody i tego czy sie dobrze trafi z uprawą i nawozami. Na razie robi sie tak żeby nie wyjść na minusie. Ja w tym roku pierwszy raz zasiałem Rosomaka i zobaczymy jak to będzie. Z poprzednich odmian troche nie byłem zadowolony(a to dużo masy ale krowy nie chciały jeść, a to za słabe warunki na odmiane)