Nie znam firmy ,ale jeśli sprzedaję w nieznane to kasa, do ręki na wadze ,albo szybki przelew i dopiero auto rusza.Raz miałem tylko przypadek ,że kierowca miał mieć kasę ,a nie miał , przelew też w godzinę nie pszyszedł ,no to kiprowanie na posadzkę i odjazd.Sąsiad natomiast dodatkowo jeszcze fotkuje auto i naczepę.