Ciekawe ,czy Egipt dogada pszenicę z Polski ,bo rozmowy są prowadzone i niby export w kwietniu ma być bardzo duży.Puki co lokalny młyn 1590 netto za pszenicę.
Może to głupio zabrzmi ,ale nawozy powinny kosztować po 10 000 za tonę, i to w całej Łunni ,osobiście nie miał bym dylematu czy kupić na nowy sezon ,czy nie ,a i cała Europa by dostała sraczki jak to to się wyrządziło przepisowo po Unijnemu.
Kto to może wiedzieć?, ja czekam do maja, znam firmę co podpisała umowy na 2050 za pszenicę i teraz szuka towaru po 1550 , ale kiedy będzie już blisko końca umowy to rozmowa będzie inna, a i ogrom opadów nie napawa optymizmem, trzeba czekać.
Kto liczy koszty ten ,wie że kwalifikat się opłaci, przy normie 100-130 szkoda sobie głowy zawracać ,no chyba że ktoś wali 300 kg jak to się kiedyś siało ,to już inna bajka.
Dopiero maj pokaże całe oblicze i wyjdą te pełne magazyny skupujacych, kto miał nerwy na wodzy i mógł finansowo poczekać na pewno nie straci .Do tego ta suchota na polu i ograniczenia nawozowe na dobre nam nie wyjdą.
Coś mi się wydaje ,że rekord z 8 marca ,zostanie przebity , rzepak już jest blisko 1000 euro ,to dlaczego pszenica nie mogła by być 500, czas pokaże co z tego wyniknie.