Do mtza jednak zastosował bym trochę większą turbinę chyba że wiem że mam lekka nogę i ze tych 2000 ob nie bede raczej przekraczał a pozatym chyba najlepiej wziąść oryginalną ruską jest tania i z tego co słysze w miarę trwała sam teraz zamierzam jeszcze deta uturbić bo pracuje na dt turbo i coś wspaniałego zero dymu moc na malutkich obrotach i turbo w zasadzie nie słychać a jednak jak dasz za mała turbine to jedno że na trwałosci podupadnie to gwizd bedzie okrutny
Turbina obliczona strumieniem spalin transit ma max obroty 4000 i pojemnosc 2,5 l czyli zassa w min 2,5x4000=10000l powietrza jumz ma 5 l silnik wiec 10000l:5 l =2000 obrotów ale że pracuję jumzem na max 2/3 obrotów to w pługu 3 skibowym rovera na 2 szosowej doładowanie w granicach 0,2-0,25 atm , na najwyzszym biegu i gazie w podłoge pod góre dochodzi do 0,6 atm także efekt osiągnięty spaliny przeżroczyste (dawki w pompie nie ruszałem) i na 1200 ob na 2 biegu orze aż miło , i przy tak niskim doładowaniu nie ma lęku że korbowód wyskoczy , polecam bo przeróbka prosta a efekt fajny . A kabina od mtz już sie sciaga i wracam do oryginału bo nie podoba mi się taka
Jest to wpięte w ten sam kolektor ale jest na połaczeniu filtra z kolektorem wstawiona zaślepka z blachy ze cześć filtra chodzi na ssaniu a kolektor ponizej zaslepki( tam gdzie te 4 srubki są) jest tłoczący
Wstyd to jak bym go miał 5 lat i nic z nim nie zrobił poki co mam go 2 tyg to wyglada jak wygląda na pierwszy ogień poszedł podnośnik bo nie podnosił filtry olej teraz biore się za oświetlenie nie za szybko jak to się mówi powoli powoli zrobi się