Na moim wniosku takiego punktu nie ma. Pomoc suszowa jest od suszy a od gradu jest ubezpieczenie. A komisja jak widzi 100% strat w jęczmieniu ozimym a tylko 50% kukurydzy to coś nie tak. Przekręt widać oczywisty, bo jęczmień z pola zebrany lub za parę dni więc dowodów na to jaki był naprawdę nie ma i odpowiedzialności też. A kukurydza zostaje, i tu komisja więcej nie wpisze bo może być kontrola. Uważam, że pomoc państwa powinna trafić do tych co najbardziej ucierpieli a nie do nierostropnych co nie ubezpieczają upraw. A obraz suszy w mojej okolicy jest taki, że jeśli popada to większość kukurydzy zbierana będzie talerzówką.