Hej,
wczoraj padła mi pompa w hardim. Podpowiedzcie co może być.
Pompa po remoncie, wszystkie membrany i zaworki wymienione.
Wczoraj przygotowałem sobie opryskiwacz pod rsm, zrobiona próba na wodzie wszystko smigało.
Zacząłem tankować rsm z beczki - poprzez funkcję zasysania z opryskiwacza. Poszło 250l i zobaczyłem ze zagina mi się wąż przy beczce, chciałem go przełożyć więc zamknąłem zawór w beczce, przełożyłem wąż, otworzyłem zawór w beczce - trwało to z 15 sekund.
W tym momencie opryskiwacz przestał ssać. Nie ma żadnego podciśnienia, nie ważne jak ustawie zawory woda w opryskiwaczu stoi bez ruchu normalnie jak w szklance.
Co mogło się stać? od czego zacząć rozbiórkę?
Mogło być tak, ze pompa po remoncie idealnie szczelna i zrobiła tak wysokie podciśnienie ze coś pierdykneło? Jesli tak to co mogło pierdyknąć?
Ktoś miał taki przypadek?