niby tak, ale
od 10lat pryskam tak samo, co najwyżej zmieniam substancje w kolejnych latach.
Jedyne co sie moze wdarzyć to redukcja dawki i zamiast dać litr dam 0.8l.
U mnie prowadzenie gospodarstwa to zajecie dodatkowe. Często jest tak ze decyzje o pryskaniu podejmuję w piątek wieczorem. Wtedy po prostu idę do magazynku biorę środki i jadę. Gdybym dopiero wtedy miał kupować to byłby najwcześniej poniedziałek południe, a w poniedziałek w południe to ja już dawno zapomniałem o pryskaniu i robię co innego.
Poza tym mam wrażenie ze kupując jesienią całość i idąc z pełną listą tego co potrzebuje, kupuję jednak taniej, a nie takie strzały - np t1.
Poza tym przeciez wiesz ile bedziesz potrzebował modusa czy medaxu, ile bedziesz potrzebował srodków na t1, t2, czy jesli robisz t3 to już wiesz.
Co ci realnie daje to, że bedziesz t1 kupował na początku kwietnia?