Nie bardzo Cię Darek rozumiem, jak można powiedzieć, że "nic mnie nie interesuje". Przecież, to Ty musisz sobie zaplanować przed siewem ozimin, co gdzie, na jakiej powierzchni, żeby na przykład załapać się na zróżnicowaną, czy za chwilę spełnić warunki dywersyfikacji upraw. Na wiosnę osoba wypełniająca wniosek, to tylko może wpisać co jej podasz, a w takim wypadku, trochę tych monet bezpowrotnie ucieka. Za samo "wklepanie" dostarczonych danych płacić 1500 zł, to wg mnie cena kosmiczna, biorąc pod uwagę, że może to zająć godzinę lub dwie czasu spędzonego w dogodnej dla nas chwili.
Ale to jest tylko i wyłącznie moje zdanie, a każdy niech robi co uważa za słuszne. Czasami zaoszczędzona kasa jest mniej ważna, niż satysfakcja, że człek coś sam zrobił i czegoś nowego się nauczył.