25 ha, pracuję ponad 100 km od gospodarstwa gdzie jestem tylko w weekendy ( czasami pojedyncze dni urlopu), co nie zrobię sam, to nie jest zrobione, włącznie z koszeniem, fakt w żniwa przydała by się jeszcze jakaś para rąk, ale jest jak jest. Ci co siedzą cały tydzień na gospodarstwie później sieją, pryskają niż ja.
Jest jedno ale, zgrzeszyłbym jakbym powiedział, że po etacie jestem styrany, bardziej tam odpoczywam. Jeszcze parę lat pociągnę gospo, a później będzie tylko plaża.
Saletrzak 1550, sól potasowa 2000