Bo cały czas płaczesz, a to rekordowo niskie opady deszczu, które pozwalają na plony powyżej 7 ton, a to teraz brak opłacalności produkcji roślinnej. Skoro jest tak źle, to czemu karczujesz sady i obsiewasz tymi nieopłacalnymi zbożami. Wczoraj płakałeś nad ogłoszonym przeciętnym dochodem na ha przeliczeniowy, który sam kilkakrotnie przekraczasz.
Reszta nie lepsza, nie opłaca się siać pszenicy, ale to nie przeszkadza, żeby kupować nowe działki płacąc po 100 tys za hektar, albo brać w dzierżawę po 4 tys bez dopłat. Nauczyliście się płakać i beczycie jak jednodniowe cielęta odsadzone od matki. Rolnicy to chyba najbardziej roszczeniowa grupa zawodowa zaraz po nauczycielach.
Nie opłaca się, to rzucić w cholerą i zmienić branżę
Jak piszę, że 800 za pszenżyto, to jest nędza, to rozwojowcy twierdzą, że jest to bardzo dobra cena, wystarczy tylko zwiększać plon i areały