To może ci zwolennicy podniesienia wieku emerytalnego niech powiedzą wprost: podnosimy wiek emerytalny żeby mniejsza część ludu pracującego załapała się na emeryturę, bo może wcześniej umrze, a nie mamić gadką, że to dla ich dobra. Ciągłe grzebanie w systemach emerytalnych i jak było bagno tak nadal jest. Trzeba być naiwnym wierząc, że za 10, 15 lat emerytura z ZUS pozwoli na jakiekolwiek przeżycie nie mówiąc o dostatnim. U mnie w kombinacie praca fizyczna lekka, ale wymagająca myślenia i szybkiego podejmowania decyzji i po prostu tacy 63+ już sobie z tym nie radzą a co mówić o 70, czy 75 latkach i gdzie wtedy do pracy ?Każdy powinien mieć wybór w jakim wieku przejść na emeryturę, czy to 60 , 65 czy nawet 75.
"Znam takich co na fotelu dyrektorskim czy prezesowskim do 80 siedzą. Mają górę forsy ale chcą dalej musieć coś robić by nie zdziadzieć Podniesienia wieku boja się tacy jak ty. Pracujący gdzieś fizycznie lub na jakichś etatach za niskie pensje. "
Nie pracują żeby nie zdziadzieć, tylko żeby nażreć się jak świnie. Ciekawe czy którykolwiek z tych tłustych ubeckich kocurów poszedłby do pracy w ochronie za 11 zł na godzinę, W dzisiejszych czasach taki 80 latek nie jest w stanie nawet sprawnie zarządzać a co mówić o jakiejkolwiek pracy, nawet umysłowej. Przepisy prawne, sytuacja gospodarcza, sytuacja rynkowa jest tak dynamiczna, że nie jeden 40 latek jedzie na wspomagaczach
A, i nie jestem zwolennikiem ani obecnej partii rządzącej, ani poprzedniej/poprzednich.