Nie wszystkie substancje stresują rośliny :p W zimę próbowałem trochę ogarnąć temat (teorie) ale jest masa sprzecznych badań (zazwyczaj niezależne doktoraty, magisterki czy hobbystyczne prace mówią co innego niż badania koncernów). Ciężko stwierdzić kto ma rację bez testowania na swoim polu, po obu stronach argumenty są trudne do podważenia. Najwieksze rozbieżności jeśli chodzi o rzepak są w przypadku stosowania triazoli krótko przed i podczas kwitnienia. Triazole wg niektorych badań bardzo mocno stresują rzepak, przez co redukuje nasiona w łuszczynie, łuszczyny a nawet pędy. Każdy bloker hormonów - chlorki chloromekwatu/mepikwatu, trinexapak, triazole etc etc powodują duży "stres". Z drugiej strony bez tego albo rzepak wyleci w zime, albo zeżre go grzyb albo sam się zagłuszy.