Podwyżki podwyżkami ale najlepsze jest to że jak cena spada to na stacjach spada za 3-4 dni a czasami i dłużej jak mały ruch mają. W sumie to logiczne bo mają zazwyczaj jakis zapas tego paliwa w zbiornikach. Ale jak cena wzrasta tak jak aktualnie to potrafią dwa razy dziennie podnieść po 10-15 gr jednorazowo. A czasami i więcej. I tak jak teraz to już zapasu w zbiornikach nikt nie ma. Dwa razy dziennie im paliwo dowożą i pewnie dlatego za każdym razem podwyżka. UOKiK się powinien za to wziąć. Może się ktoś znajdzie komu się będzie chciało posiedzieć obok stacji i porobić zdjęcia jak to wszystko pięknie działa. Ja na całe szczęście tankuje się w domu ale jak przejeżdżam obok stacji to zawsze mi to nerw porusza jak zwykłych ludzi jawnie dym.aja. Aktualnie u mnie na okolicy najtaniej Orlen 8.03 b7, najchytrzejszy sprzedawca 8.21 . A znam go dość dobrze i paliwo dowożą mu zawsze w poniedziałek - wtorek. A wtedy paliwo miał po 7,26 jak dobrze pamiętam. Tak się robi interesy
Uważam,że stacje robią w takich sytuacjach biznes życia.Nie ma co ich żałować.....