Więc sprawa wygląda tak, że posiadam gospodarstwo rodzinne o powierzchni 4ha ziemi rolnej i ok 0,5 ha łąki. Uprawiam zboże na 3,5 ha a 0,5 zostaje na ziemniaki i warzywniak. Posiadam C-360 i sprzęt tj: rozrzutnik obornika, pług 3 skibowy, brony 5, kultywator, siewnik poznaniak, opryskiwacz i rozsiewacz lejek. Ziemia klasy III a i b, z dzierżawą nie byłoby problemu bo jest u mnie sporo małych gospodarstw i nie ma kto robić. Stodoła przerobiona na magazyn zboża, ok 40 ton wejdzie i stara obora. Doradzicie czy warto w to iść? Jeśli tak to w jakim kierunku, dodam że jestem bardziej za uprawą bez hodowli bo pracuje a chciałbym rozwinąć gospodarstwo i może w przyszłości żyć z tego. Czekam na jakieś podpowiedzi.