Nie potrafię co niektórych tu zrozumieć. Narzekają że popadało mniej lub więcej i że dzisiaj nie wyjedzie kosić. Ja bym się cieszył że pada obojętnie w jakim momencie, może mało pamiętam bo prowadzę gospodarstwo 15 lat, ale w tym czasie jeszcze nigdy nie było problemu ze zbiorem mimo że prędzej nie było swojego kombajnu i dość długo trzeba było czekać na usługę . Pamiętam za to rok 2015 kiedy to rzepaku nie dało się posiać wcale a pszenice i pszenżyto siałem w listopadzie. Od maj do września spadło wtedy około 25 l. Ten rok wygląda u mnie bardzo podobnie. Nie pamiętam żeby kukurydza mogła uschnąć w lipcu na pniu, a w tym roku na słabych ziemiach tak jest. Ja osobiście wolałbym tzw kradzione żniwa niż takie.
Wczoraj próbowałem gruberować po jęczmieniu ozimym, ale bez sensu robota praktycznie nie wchodzi w ziemię. Z siewem rzepaku pewnie będzie u mnie tak jak w 2015, czyli go nie będzie
Ani jedno ani drugie, bo to co się dzieje i jak prognozują dalej się sprawdzi to nic nie można zrobić . Temat przytoczyłem aby poznać wasze zdania, a nie żeby wywołać u kogoś panikę
Doprowadzenie do zerowej emisji za dużo nie pomoże, ponieważ roztapiająca się Syberia uwalnia ogromne ilości gazów, które dalej nakręcają efekt cieplarniany. Też jestem zdania że za kilka kilkanaście lat może nie być warunków do uprawy roli.
To że kiedyś było równie gorąco i były susze to możemy wyczytać z kronik średniowiecznych, ale wynika tam o tylko z opisu a nie z konkretnych cyferek jak teraz.
Dlatego pytam jakie macie zdanie. Ty zmian nie widzisz, ja je dostrzegam jak mamy któryś rok z kolei suszy lub posuchy i co raz to wyższe temperatury oraz fale upałów
Co myślicie o zmianach klimatu, które obserwujemy ? Czy są one spowodowane cyklem naturalnych czy działałością człowieka i do czego doprowadzą. Według niektórych naukowców ziemi zostało 30 lat i procesu tego nie da się już zatrzymać
Według tego https://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/polska,28/woda-staje-sie-w-polsce-na-wage-zlota,294318,1,0.html najgorsze dopiero przed nami. Tu juz nie ma co mówić że ten rok gorszy od tamtego, bo taka sytuacja jest praktycznie ciągle ostatnimi laty. Będzie tylko gorzej. Zwijać manatki i do Irlandii