Rewelacji można tutaj ostatnimi czasy sie dowiedzieć... wszelkiego rodzaju strobi, karboksyamidy, Pictory, Propulsy, Symetry i inne cuda na kiju, są jednym słowem - o d*pę rozbić! "Najlepszy" jest karbendazym, flusilazol i prochloraz Ok. jeśli chodzi o działanie interwencyjne, to nie jest to złe rozwiązanie, ale jeśli ma to być ostani zabieg w rzepaku (na płatek), to jakie w tym przypadku działanie zapobiegawcze, jaki długi okres ochrony ?? Nie wspominając już o wpływie fizjologicznym strobiluryn i SDHI na roślinę.