Juz kiedys na tym forum krytykowalem Lancet, to zostalem wtedy zjebany ze nie wiem jak go stosowac, ze napewno temperatura mu nie pykła, i takie tam filozoficzne mysli bereciarzy.. Widze ze coraz wiecej osób robi poprawki po nim. Rozumiem, poprawki po jesiennym odchwaszczaniu, ale nie po wiosennym.. Czyli to jednak szajs ten Lancet caly...