Dziś byłem na spotkaniu (bo inaczej tego chyba nazwać nie idzie), przez Agrolok. Na pytanie o ceny nawozów, była odpowiedź: że i tak mamy dobrze i lepiej wychodzimy teraz kupując nawet po 3tys niż w ubiegłym roku po tysiąc bo pszenica jest droga. Ogólnie straszyli nawet 50% wzrostem cen chemii, trudnością w dostępie i ogólną apokalipsą.. Najlepszą rzeczą jaką wyniosłem z tego spotkania to ciasto w brzuchu. W TAP jak @mraukot wspomniał full reklam GA i prezes też wspomniał o wysokich cenach pszenicy. także jak dla mnie gaz może lecieć na łeb i szyję ale ''Wam i tak się opłca'' to po co obniżać cenę