Tu nie o to chodzi, kwestia tego że kto chce pracować to pracuje, na maliny to tylko łapanka a tej coraz mniej na naszym podwórku, rolnik jak weźmie 10 tys złotych to nie wie gdzie oddać a taki przeciętniak z pod sklepu to jak ma 100zl w kieszenie to jest panem świata
Ale chłopie tu nie chodzi o liczenie kasy, albo ktoś przyjdzie i zerwie albo malina spadnie i tyle, prawo rynku, tutaj nie nacwaniakujesz w rzeczywistości tak jak na forum, życie